Archiwum styczeń 2005, strona 4


sty 06 2005 Fajno
Komentarze: 1

Ale dzisiaj był fajno - głupi dzień. Pierwsza połowa tego dnia była dosc głupia, bo wiedziałam Darie bleee a druga połowe spedziłam w ochronce. Jak ja lubie niedopieszczone dzieci :D hehe A ta Dominisie najbardziej - dała mi dzisiaj ładny obrazek. A Krzysiu jej brat - taki ogromny jak na swoj wiek staral sie mnie pokonac, ale padł w boju :D Jeszcze bedzie rewanz.

Zostałam dzisiaj zaproszona przez kolege z technikum na 100-dniowke - na 16.01- w sumie fajnie, bo bede na studniowce z Koniem hehe sie ciesze jak widac.

Dzisiaj na scianke i poczytam cos i spac - taki dzien jak zawsze :*

*******************************

Na sciance jak zwykle hard core :D ale sie nabiegałam. Bede juz członkiem klubu jak tylko przyniose 90 zeta. Pikus co nie :? ale to na rok wiec ok :D ale rym. Pełno mam magnezji za paznokciami, a lina odciska mi sie na rękach- uwielbiam to uczucie, uwielbiam uczucie ze zyje ze cos robie i gdzies jestem aktywna. Dostałam woreczek (za 10 zeta:D ) od Krissa - ładny czerwony jak zreszta wszystko co mam. Uwielbiam miec woreczek :D hehe jazde mam w głowie jakas fajno superowa (tu om).

Ciekawe jak to bedzie na tej 100dniowce lala pewenie fajnie - znaczy nastawiam sie ze fajnie.

W szkole tyle do roboty - nie moge zmarnowac nawet minuty z weekendu bo musze umiec wszystko na blache. Teraz ide czytac Ludzi bez domu :D Żeromskiego - ale bedzie jazda juz to wiedze po pięciu stronach zasne.

Pomyslałam sobie ze musze sobie zrobic spis tego co jem w dzien, bo ja tak troszke tego troszke tamtego a tyłek rosnie- a przeciez zalezy mi zeby byc conajmniej o 5 kilo lzejsza, bo czuje sie jak taran na tej scianie.

Mariusz robi kolejny krok naszej znajomosci- juz dzis napisał mi w smsie "Słoneczko co tam słychać" Bardzo mi sie to spodobało wiec odrazu mu odpisałam. Juz nie moge sie doczekac kiedy go zobacze. Chociaz wcale nie robie sobie jakis nadziei.

Zakochałam sie znowu dzisiaj w Marcinie K. :P po raz chyba trzeci, jakos tak- zawsze mi sie on podobał i bedzie podobał - chyba do puki nie zetnie włosów. hehe

Dobra to ja zabieram sie za czytanie

ananke : :
sty 05 2005 Notka bonus
Komentarze: 0

Uwielbiam biegać do tyłu. Czuje wtedy i umie wyobrazić sobie fizycznie przemijane czasu. To jest takie wspaniałe- lubie sie wyciszyc i skupic tylko na przyjemnosci ruchu samego w sobie.

Kocham muzyke taka która umie dotrzec do samego wnętrza duszy i serca. Tu stronka z taka muzyka

Palestyna.pl 

Naprawde polecam  :)

 

ananke : :
sty 05 2005 Pół na pół
Komentarze: 0

 Wczoraj przed 21 zadzwonił do mnie Ksiadz - chciał sie spotkac - pewnie chce pogadac o Darii :( ale głupio. Po co mi to? ja nie chce o niej rozmawaic. Dzisiaj poweidziala dziewczyna z klasy, ze je wszystkie obgadałam obrazilam sie i wyszłam : ech... I co ja teraz mam zrobic? Nie lubie byc stawiana w takich sytuacjach- po co ona w ogole sie odzywa na moj temat? Dobrze wiem, ze kłamie, ale kto mi uwierzy - ona ma dosc duzy autorytet - jest przewodniczaca w koncu. Jak by na to nie patrzeć mam mniejsze szanse na wygranie. Wazne, ze wierzy mi Monia i Sitek a to mi wystarczy - tylko nie chce pokłócić sie na koniec z cała klasa przez nia : Chciałam dzisiaj to wyjasniac, ale mówie po co - ja dobrze wiem ze było inaczej - ksiadz tez wie bo był przy tym. Ech...

Monia mowi zebym sie nie przejmowala, no to przestane - niech ja piekło pochłonie.

A tak poza tym dzisiaj przed szkoła rozdawali Nowy Testament - heh fajnie nawet tak miec Słowo Boze przy sobie zawsze - bo format tego wydania był jakies 5 na 8cm. Ksiadz dał mi ksiazke "Mistyka Gór" - same jakies wstawki z pisma. Nie lubie czytac takich nawiedzonych ksiazek, ale duzo jest w niej sensu jak by na to nie patrzec.

Jakos czuje przez te zdarzenia, ze znowu odnajduje Boga na nowo albo on odnajduje mnie. 

Dziwne to wszystko :(

Jako jedna z trzech osób w szkole (na 26) zdałam mate i to narazie z najlepszym wynikiem, bo znam wynik kolezanki, która tez zdała i ma mniej ode mnie ale jeszcze jedna osoba została, której wyniku nie znamy. Z tego sie naprzykład ciesze, bo na macie nie liczy sie szczescie tylko wiedza i tam nic strzelic sie nie da jak w testach.

Dzisiaj tylko na bieganie ide heh ja chyba nigdy nie schudne. Dzisiaj byłam z Monia w Capri i spotkałysmy 2 Wisnie. Klaudie i Agnieszke pogadało sie i narax - Jutro bede miała arabski hip-hop ale fajny jest 100% lepszy niz polski i hiszpanski tez bede miec :)

Ostatnio nie umie sie tak cieszyc szczerze - cos mnie w duszy boli. Moze ta Daria mnie tak meczy moze cos innego - nie wiem. Uciekne sie do Nirvany :P heh

No i Mariusz tez nic nie pisze sensownego - jakies dziwne mi te eski sprzedaje. Borek juz wszystkim obwiescil ze ide z nim na 100dniowke i ze musi mu materac załatwiac - bo przeciez nie bedzie ze mna spał :D ech szkoda no...

Dobra juz wszystko chyba co mialam do napisania - pisze tak jak Mariuszowi dzisiaj smsa :D na koncu: musze konczyc tego smsa :D hehe ale dobra chyba tylko mnie to smieszy :P Dzisiaj nie mialam maty, a w czwartek chyba przejde sie do ochronki, bo juz za dziecmi tesknie.

Jeszcze raz tak czytam wiersz Sitexa i stwierdzam, ze chłopak ma talent yyyyy i ta bransoletka do zrobienia ! Cholera znowu zapomniałam. Ide ja wystrugac heh znaczy poszukam czarnej nitki ale i tak pewnie tego nie zrobie dzisaj. Ide sie połozyc

 

ananke : :
sty 04 2005 Co za zły dzien :(
Komentarze: 0

Jeju znowu zły dzien :( Co to ma być? Wczoraj tak fajnie było. Heh powoli zaczynam sadzic, ze wszyscy mysla o mnie zle i poprostu mnie toleruja : Boze - poklocilam sie z Daria dzisiaj - nie umie z nia wytrzymac. Jak ja kogos lubie to go lubie a jak nie to daje mu to wyraznie odczuc- bo nie chce z kims sie na siłe przyjaznic wbrew mojej woli.

Ech :( Musze ja tolerowac - zawsze jak do mnie przylezie to kogos obgaduje- nie wiem  czy sadzi ze ze mna nie ma innych tematow niz obrabianie dupy innym. Ja juz wyrastam z obgadywania ludzi, a wrecz nie lubie tego, bo wiem ze nie na jednym jestem jezyku.

Wszystkich pokolei przerobi- moze kiedys sie zapomni i mnie obgada przy mnie : heh ale mi głupio tak nie lubie sie kłócic- czuje wtedy straszna destrukcje - nawet jak wychodziłam to poryczałam sie jak jakis bobr czy cos.

Mam juz zwyczajnie dosc udawania ze ja lubie- ciagle sie na mnie krzywo patrzy - tyle razy probowalam to ignorowac, ale dla ksiedza ona zawsze bedzie miala racje - bo ja sie lubie a mnie trzeba tolerowac. Ciekawe ile znajomych jeszcze tak o mnie mysli - nawet nie chce o tym myslec bo sie zalamie cos mi sie wydaje . Spojrzalam na ludzi strasznie podejrzliwie po tym co ona mi powiedziala. Jestem za słaba zeby sie z nia klocic na maxa- ustapie - jak zawsze, bo zacietosci az takiej we mnie nie ma. a szkoda w sumie :(  

Dobrze, ze mam tego Sitka heh moze teraz znowu bedzie fajnie i bedziemy sie dogadywac- tak chce zeby spotkało go takie szczescie jakies, zeby on sie cieszył i było fajnie.

Nie umie tak kogos nie lubiec i udawac ze jestem jego przyjacielem nie potrafie. Tez za czesto wyrazam moje nietolerancyjne poglady jak daria sadzi : Moje poglady nie sa nietolerancyjne tylko sadze ze tradycja jest bardzo wazna i pewnych progow nie mozna przekraczac. Swiat idzie do przodu a tym samym sie stacza. Tradycia jest wazna

Ech... Tyle jeszcze musze w sobie pozmieniac.

Kocham dzieci - gdyby tak nie było to nie chodziłabym juz do ochroniki - ustapiłabym Darii. Ona woli przesiedziec u ksiadza na kawie niz z dziecmi. Taka mala Dominisia jest najslodsza- zawsze da mi buzki i jest naprawde super to jej zdjatko- chyba juz sie do siebie przywiazałysmy :) moja kochana :*  

Jestem padnieta- juz dzis nigdzie nie ide :( chciala bym sie do kogos przytulic heh No do ojca mojego dziecka :D hehe pozdrawiam tate

Jednym słowem buractwo z tego wszystkiego

ananke : :
sty 03 2005 Nie czytac jak nie znaju :D
Komentarze: 0

 

Łoch cio za dzien! Niby miał być jak kazdy poniedziełałek, zwykły zaspany i nudny... Ale zawsze cos sie musi wydazyc, ze staje sie ciekawy wartki i fajny. W autobusie spotkałam mojego kolege hehe tego od ulotek z Reala. Na szczescie chyba zczaił, ze jego kawały były nie tego tamtego :D i rozmawiał ze mna normalnie. Nawet poczułam do niego taki czy owaki sentyment :) Gadalismy jakies hmm dwie godziny lazac z klatki do klatki, ale naprawde ma sie poczucie, ze to co mowie to jest wiarygodnie przyjmowane (wiec sciemniam :D) hihi zartuje oczywiscie - zawsze sie przestrzegam zeby mowic prawde - wiadomo- nieciekawe przezycia z wiadomo kim :D ten zielony to ogórek !! :D

Nie wiem czy ten 2005 rok stanie sie rokiem seksu czy dzisiaj jest poprostu taki dzien. Paweł ciagle zaluzjami rzucał, Mariusz napisał mi eska w stylu uprawiasz teraz s...sport :D, a głównym punktem całego dnia była Ewelina - jak juz spotkam, to zawsze w ekstremalnych momentach. Heh Ewka masz spust :D

Jak półtora roku temu (?) sprawdzałysmy sobie test ciazowy tak i teraz to samo w tym samym miejscu Mc Donaldsie hihi znaczy ona sprawdzała - jazda jak nie wiem i te trzy minuty które ciągną sie w nieskonczonosc. Mam nadzieje, ze nigdy nie bedziemy zmuszone aby sprawdzać moje wyniki ufff

hehe ale mi smiechawo- zeby po tescie pełne stresu jeszcze podrywac chłopaków - jeee no to trzeba miec naprawde naprawde młynek :D A miałam isc na scianke, a tu dryn i juz cos innego sie dzieje. W sumie to była jedna jedyna sytuacja, przez która mogłabym darowac sobie wdrapywanie sie na scianke :P

Potem biegi - 6 okrazen po stadionie i teraz nauka - a jestem cała czerwona juz ze zmeczenia ech... 4 godziny snu i zycie na maxa. 

Jutro ochronka i dzieciaki moje kochane zobacze :) jeee juz sie ciesze - nio i Darie zobacze - nie wazne - nigdy nie umiałam okreslic co do niej czuje : Ksiadz ja bardziej lubi ode mnie, no ale trudno jak lubi jak ktos mu do tyłka włazi to jego problem - przeciez chodze tam dla dzieci nie dla ksiedza :) heh

Jej jeszcze troche nauki i kimono a jutro na 7.10 i o 5.40 wstawanie :( fajnie....  

ananke : :